Poziom wiedzy gimnazjalistów

Znalazłam na youtube krótki, fajny materiał przygotowany przez młodych ludzi. Nagrali w nim wypowiedzi gimnazjalistów, którzy świeżo po egzaminach odpowiadali na proste pytania.

Jak usłyszałam co mieli do powiedzenia, osłupiałam.

Kiedy rozmawiam z rodzicami na temat edukacji przyjaznej dzieciom, zawsze myślę o metodzie Marii Montessori. Całym sercem czuję i doświadczam na co dzień, jako mama i nauczyciel, że dzieci uczące się w tej metodzie są niesamowite. Może i więcej czasu potrzebują na zrozumienie, czy zastosowanie wiedzy i zasad w swoim życiu, ale nie jest tak, że kończą szkołę z „niczym”.

W całym procesie nauczania my dorośli musimy być bardzo czujni, aby jak najrzetelniej przygotować dzieci do dorosłości. I nie chodzi tylko o dobre maniery, ale przede wszystkim o zainspirowanie dzieci do poszukiwania odpowiedzi na ważne pytania. Dzięki różnym doświadczeniom, tym przykrym czy przyjemnym, dzieci uczą się, wyciągają wnioski i działają. Są chętne do okrywania i poznawania. Nie wkuwają na pamięć by szybko potem zapomnieć. A tu, na filmie widać skutki kiedy wiedza podawana szybko i na dodatek nieumiejętnie pozostawia w głowach gimnazjalistów pustkę. Po krótkim zastanowieniu się, te śmieszne sceny napawają mnie strachem: dokąd zmierza nasza edukacja? Naprawdę chcemy zaprzepaścić te młode pokolenia?