Rysunek z natury

dr Mirosław OrzechowskiPodczas Wiosennego Zlotu Edukacji Domowej w Koszarawie Bystrej odbyła się prelekcja dr Mirosława Orzechowskiego dotycząca rysunku z natury. Przyznam szczerze, że zasiadłam z nastawieniem raczej mało optymistycznym, bo co ciekawego można powiedzieć o rysunku …

Na początku Pan Mirosław, nawiązując do podręcznika z 1918 roku, powiedział, że rysunek nie jest celem samym w sobie! Jeśli nie, to czym jest?
Jest drogą do rozwijania umiejętności patrzenia, dostrzegania rzeczy ważnych, charakterystycznych, budzenia szacunku dla natury, dzieł Bożych.
Brzmi wzniośle, ale co na to nauka?
Ostatnie 10-cio lecie prac badawczych nad budową i aktywnością mózgu, pokazują, że pola mózgowe , które aktywują się podczas rysowania, to te same obszary, które biorą udział w wykonywaniu skomplikowanych operacji matematycznych. Przetwarzanie z 3 wymiarów na 2 , to wysiłek i i ogromna praca, która następuje w mózgu i jest dla niego bezcenna. Rysowanie z natury wpływa więc na rozwój świadomości, zestraja zmysły, które w miarę doskonalenia tej umiejętności potrafią lepiej ocenić i interpretować otaczający nas świat. To takie proste, a jednak nie każdy z nas to potrafi, więc co jest przyczyną? Cóż, większośc z nas trafiła kiedyś na tzw.”SŁUSZNĄ” krytykę fachowca, który lepiej wie jak wygląda drzewo, żabka, czy jeszcze coś innego, albo w wieku 6 lat wprowadza pojęcie perpektywy. Poprzez rysunek wyrażamy swoją duszę, otwieramy się, więc wszelka krytyka, może skutecznie zniechęcić do rysowania, nawet na całe życie.

Ja wyszłam z prelekcji zadziwiona, zainspirowana i z kolejną książką pod pachą :”Rysunek-metoda edukacji kreatywnej” Mirosława Orzechowskiego, wyd. Blue Bird. Czekam na wakacje z niecierpliwością . To będzie lato z książką;-)